Próba tłumaczenia ruchu planet przez działanie elektromagnetyzmu – tak brzmi tytuł jednego z artykułów popularno-naukowych w tygodniku Wszechświat nr 22 z dnia 28 maja 1893 roku. Sam tytuł jest już niebywale intrygujący i choć dziś wywołuje uśmiech na twarzy wśród osób interesujących się astronomią i fizyką to w czasach jego publikacji był pewnie czytany z dużym zainteresowaniem. To były czasy gdy nie podzielnie królowało Prawo Powszechnego Ciążenia sformułowane przez sir Isaaca Newtona. Na bazie praw Newtona z powodzeniem można było tłumaczyć i przewidywać ruch większości planet w Układzie Słonecznym. Większości, bo orbita Merkurego wykazywała pewne odchylenia od przewidywań. Było to jak niedomknięta furtka, pozostawiająca pole do dyskusji i dywagacji na temat słuszności czy kompletności teorii Newtona. Pojawiały się więc różne próby tłumaczenia tego zjawiska. Pojawiały się różne nowe teorie i poglądy w tym próba powiązania elektromagnetyzmu z grawitacją. Należy pamiętać, że był to rok 1893 czyli ładnych kilka lat przed sformułowaniem Ogólnej Teorii Względności Alberta Einsteina. Dopiero w 1915 roku geniusz wszech czasów, Albert Einstein rozwiązał „problem” ruchu orbitalnego Merkurego.
Ale właściwie dla dlaczego o tym w ogóle piszę na moim blogu astronomicznym? Otóż dlatego, że autor przytoczonej publikacji to brat mojej prababci ze strony Ojca. Dzięki temu, że mam w rodzinie osobę zajmującą się zawodowo historią i hobbystycznie genealogią naszej rodziny dowiedziałem się o tej historii. Mało tego, na kartach albumu rodzinnego znajduje się zdjęcie, które do niedawna było całkowicie anonimowe. Dzięki pracy Mateusza, mojego bliskiego krewnego i niestrudzonego tropiciela rodzinnych powiązań okazało się, że ów zdjęcie przedstawia Aleksandra Walentego Trelińskiego – mojego przodka i autora tego ciekawego opracowania z 1893 roku. Jestem niezmiernie dumny z tego znaleziska i myślę, że jego zainteresowania jak i zamiłowanie do nauk przyrodniczych innych członków mojej rodziny, przetrwały gdzieś w genach, które częściowo odziedziczyłem 🙂

Aleksander Walenty Treliński (1870 – 1926), z wykształcenia chemik z zamiłowaniem do fizyki i astronomii.